Jak wyglądało Święto Ogniowe przed kilkudziesięcioma laty? Co pamiętają najstarsi uczestnicy procesji i jak przez kolejne pokolenia przekazywano tę tradycję? Odpowiedzi można szukać na nowej stronie swietoogniowe.zory.pl. Witryna została publicznie uruchomiona podczas Europejskich Dni Dziedzictwa. Powstaje z myślą o tym, by historia jednego z najważniejszych żorskich zwyczajów nie kończyła się na corocznych obchodach 11 maja.
Święto Ogniowe jest z Żorami związane od ponad trzech stuleci. Jego historia sięga 11 maja 1702
roku, kiedy wielki pożar zniszczył znaczną część miasta. Zginął wówczas burmistrz Marcin Scholz,
a także Adam Hok, który pospieszył mu na pomoc. Po tragedii mieszkańcy złożyli uroczyste
ślubowanie, zobowiązując się do corocznej procesji w intencji uchronienia miasta przed kolejnymi
pożarami. Tradycja przetrwała kolejne epoki i do dziś pozostaje ważną częścią lokalnej tożsamości.
Została również wpisana na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
Teraz Święto Ogniowe zyskało własny, poświęcony mu serwis internetowy. Witrynę przygotowała
Fundacja Sztuka w ramach projektu „Ogień pamięci – dokumentacja i przekaz ustny Święta
Ogniowego w Żorach”. Jego celem jest nie tylko dokumentowanie uroczystości, lecz także
zachowanie wiedzy, wspomnień i zwyczajów, które przez lata funkcjonowały przede wszystkim w
pamięci mieszkańców i w rodzinnych opowieściach.
Jedno miejsce, wiele wymiarów historii
Nowa strona porządkuje materiały, które pozwalają spojrzeć na Święto Ogniowe z różnych
perspektyw. Są tu opracowania historyczne, informacje o samym święcie i jego znaczeniu dla
lokalnej wspólnoty, a także archiwalne fotografie, dokumenty oraz nagrania rozmów z osobami od
lat uczestniczącymi w obchodach.
To istotna zmiana w sposobie udostępniania wiedzy o tej tradycji. Zamiast szukać informacji w
rozproszonych publikacjach, kronikach i relacjach, można sięgnąć do jednego serwisu, który łączy
historyczne źródła z pamięcią ludzi oraz opisem współczesnych obchodów.
Witryna pokazuje przy tym, że Święto Ogniowe nie sprowadza się wyłącznie do wieczornej
procesji z pochodniami. Ważne miejsce zajmuje jego domowy wymiar: dekorowanie okien i
parapetów białymi obrusami, kwiatami, świecami czy wizerunkami świętych. To właśnie takie
zwyczaje, pielęgnowane w poszczególnych rodzinach, składają się na obraz tradycji przekazywanej
z pokolenia na pokolenie.
Na stronie można również prześledzić, jak obchody zmieniały się w trudniejszych okresach historii.
Dowiemy się, jak procesję opisywał w XIX wieku historyk Augustyn Weltzel, że w dwudziestoleciu
międzywojennym 11 maja był dniem wolnym od pracy, a rolnicy nie wychodzili w pole, i że w
czasie okupacji Niemcy zakazali procesji. Jeden z tekstów poświęcono pierwszej powojennej
procesji, odnotowanej w kronice miasta pod datą 12 maja 1946 roku. Opisano także powrót procesji
na Rynek w 1957 roku, ograniczenia z czasów stanu wojennego, kiedy w 1982 roku odbyła się ona
wokół kościoła, oraz pandemiczny rok 2020, gdy tradycyjny przemarsz z udziałem mieszkańców
nie mógł się odbyć w zwykłej formie. Dzięki takim materiałom łatwiej zrozumieć, że ciągłość
Święta Ogniowego nie oznaczała niezmienności jego formy. Przez stulecia tradycja musiała
odnajdywać swoje miejsce w zmieniających się realiach.
Pamięć, której nie zastąpi kronika
Szczególną częścią projektu są filmowe rozmowy z depozytariuszami Święta Ogniowego, czyli
osobami, które same kultywują tę tradycję i przekazują ją dalej. Na stronie opublikowano już
nagrania z Katarzyną Biegun oraz Ewą Rotter-Płóciennikową.
Wspomnienia mają wartość, której nie da się sprowadzić do samego opisu historycznego. Za ich
pośrednictwem można zachować osobiste doświadczenia uczestników procesji, pamięć o dawnym
wyglądzie uroczystości i opowieści przekazywane wcześniej w rodzinach. To również zapis emocji
i sposobu przeżywania święta, którego nie oddadzą same fotografie ani nawet najdokładniejsza
kronika.
Właśnie dlatego nagrania są tak ważne dla przyszłych pokoleń. Osoby, które pamiętają obchody
sprzed kilkudziesięciu lat, posiadają wiedzę, której często nie ma w oficjalnych opracowaniach.
Jeśli nie zostanie utrwalona, wraz z odejściem świadków może zniknąć bezpowrotnie. Film
pozwala zachować nie tylko to, co ktoś wie, ale także jego własny głos i sposób opowiadania.
Drugim ważnym elementem witryny jest cyfrowe archiwum fotografii i dokumentów. W dziale
archiwalnym udostępniono między innymi materiały związane z wydarzeniami poświęconymi
Świętu Ogniowemu, Europejskimi Dniami Dziedzictwa w 2022 roku, spotkaniami i konsultacjami
oraz działaniami na rzecz wpisania tradycji na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa
kulturowego. Są wśród nich fotografie, pisma i uchwały. Archiwum pokazuje więc nie tylko same
uroczystości, ale również społeczną pracę, dzięki której pamięć o święcie jest dziś chroniona i
dokumentowana.
W ramach projektu zdigitalizowano około 35 analogowych fotografii i dokumentów. Ich cyfrowe
kopie, opisy i zabezpieczenie mają umożliwić korzystanie z tych materiałów również wtedy, gdy
papierowe oryginały ulegną zniszczeniu lub przestaną być dostępne.
Dla mieszkańców, uczniów i tych, którzy dopiero poznają Żory
Serwis jest bezpłatny i niekomercyjny. Może służyć zarówno mieszkańcom chcącym lepiej poznać
historię własnego miasta, jak i nauczycielom, uczniom, pasjonatom historii regionalnej czy osobom
odwiedzającym Żory. Dostęp do materiałów nie jest uzależniony od udziału w uroczystościach ani
od wizyty w konkretnej instytucji.
„Papier żółknie, odbitki blakną, a pamięć o tym, kto jest na zdjęciu, znika razem z pokoleniem“ –
piszą autorzy strony.
Zadbano również o rozwiązania ułatwiające korzystanie ze strony. Panel dostępności pozwala
między innymi zwiększyć tekst, zmienić kontrast i odstępy, podkreślić odnośniki, wyłączyć
animacje oraz wybrać krój pisma przyjazny osobom z dysleksją. Projekt przewiduje także napisy do
nagrań, tak aby przekaz mógł dotrzeć do osób niesłyszących i słabosłyszących.
Strona swietoogniowe.zory.pl ma być rozwijanym archiwum żorskiej pamięci. Kolejne materiały
pozwolą uzupełniać obraz Święta Ogniowego o następne wspomnienia, fotografie i dokumenty. Za
kilkanaście czy kilkadziesiąt lat będą one świadectwem nie tylko tego, jak wyglądały obchody na
początku XXI wieku, ale także tego, jak mieszkańcy Żor rozumieli swoją tradycję i dlaczego
postanowili ją przekazać dalej.
Swinansowano z Budżetu Miasta Żory
Gazeta Żorska | e-mail: gazeta@gazetazorska.pl, portal@gazetazorska.pl do góry ^
Zarządzaj plikami "cookies"