Baza firm

Ogłoszenia

Wczasy

Auto giełda

Auto salon

Kino

Konkursy
Piątek, 17 września 2021 r.  Imieniny: Justyny, Roberta

Bądźmy prezeskami

20.07.2012
Bądźmy prezeskami

Weronika Pawlicka-Jaworska dwa lata temu stoczyła pojedynek z Waldemarem Sochą o fotel prezydenta Żor. Zodiakalny strzelec, współtwórczyni sukcesu czwartoligowego KS Żory. Rok temu założyła Fundację Walki z Chorobami Nowotworowymi (im. Weroniki Pawlickiej). Optymistka, jeszcze przed meczem otwarcia EURO wróżyła reprezentacji Polski wyjście z grupy. Czy ma swojego ulubionego piłkarza? Oczywiście, że ma….

Jest Pani Darczyńcą Roku, ale nie Prezydentem Miasta, czuje się pani zawiedziona?

Nie, wręcz przeciwnie. Sprawiło mi dużą satysfakcję, że mogłam wystartować w wyborach, a to było na dwa miesiące przed planowaną ciężką operacją. Operacja była jedną z poważniejszych przeszkód. Zastanawiałam się długo – to prawda, ale... Janusz Koper, Kazimierz Dajka i Jacek Arasim przekonali mnie. Po jakimś czasie doszliśmy do porozumienia. Wpływ ich opinii był taki, że po długim zastanowieniu się i rozważeniu wszystkich za i przeciw zdecydowałam, że podejmę się tego wyzwania.

Utożsamiana z Panią Inicjatywa Społeczna „Nasze Żory” wprowadziła do Rady Miasta trzech radnych. To zaledwie o jednego mniej niż Prawo i Sprawiedliwość. Sojusz Lewicy Demokratycznej nie ma w obecnej Radzie ani jednego swojego reprezentanta, a w Radzie minionej kadencji miał ich dwóch. Czy to Pani zaproponowała współpracę panom Koperowi, Dajce i Arasimowi, czy też może to oni zwrócili się do Pani z taką propozycją

Spotkania z Kazimierzem Dajką i Jackiem Arasimem odbywały się już dużo wcześniej. Analizowaliśmy układ samorządu, to co należałoby poprawić. I ja i oni mieliśmy ten sam punkt widzenia.

Kazimierz Dajka wszedłby do Rady nawet, gdyby startował z ugrupowania „Czterej Pancerni i Pies”. Janusz Koper, rywal Waldemara Sochy w wyborach prezydenckich przed dziesięcioma laty i zastępca prezydenta za czasów prezydentury Zygmunta Łukaszczyka, który startował na radnego ze swojego rodzinnego Śródmieścia, by mieć absolutną pewność, że wejdzie do Rady potrzebował jedynie pierwszego miejsca na liście wszystko jedno jakiej.... Czyją inicjatywą były Nasze Żory?

Pozwolę sobie na pewną nieskromność, ale motorem tego co się wtedy działo byłam ja.

Przeprowadziła Pani dobrą, widoczną kampanię, ale po wyborach prezydenckich nie udało się zebrać wystarczającej ilości głosów, żeby wejść do Rady Miasta. Mówiło się wtedy, że nie sprawdził się pani „przepis” na radną.

Ja bym tego tak nie oceniała. Uważam, że będąc radną Rady Miasta poprzedniej kadencji zrobiłam dla mieszkańców całkiem sporo, będąc jednocześnie prezesem piłkarskiego klubu sportowego „Żory” i przewodniczącą stowarzyszenia „Bezpieczne Miasto”. O moim zaangażowaniu świadczą chociażby wyniki zawodników. Po wielu bezowocnych latach piłka nożna w Żorach znalazła się w końcu w czwartej lidze. Zainteresowanie zorganizowanym przez Bezpieczne Miasto kursem samoobrony dla kobiet też przeszło najśmielsze oczekiwania, nie mówiąc o innych stowarzyszeniowych rozwiązaniach dla poprawy bezpieczeństwa w naszym mieście.

Trzy lata temu zaprosiła Pani do Żor Andrzeja Olechowskiego. Porównał on wtedy polityków do piłkarzy, którzy tylko dryblują i zatrzymują piłkę dla siebie, podczas gdy powinni być drużyną, która współpracuje i gra spójnie. Wybrane do Rady „Nasze Żory” zaproponowały współpracę Żorskiemu Porozumieniu i Waldemarowi Sosze jeszcze przed ślubowaniem na pierwszej sesji....

Nie mam nic przeciwko temu. Uważam że trzeba współpracować. Dla „Inicjatywy” może to w przyszłości okazać się bardzo korzystne. W samorządzie należy pracować na rzecz rozwoju gospodarczego, wrogość jest nie na miejscu. Na panów z „Inicjatywy” wcale się nie obrażam. W dalszym ciągu spotykamy się i rozmawiamy.

Pani konkurenci w wyborach dwa lata temu szacują, że na ostatnią kampanię wyborczą wydała pani 200 tysięcy złotych. Czy myśli Pani o wyborach do sejmu?

Nie, do sejmu startuje się, gdy ma się pewność, że się wejdzie. A tak, to nie warto. Lepiej pojechać sobie na urlop i odpocząć.

Trzy lata temu założyła Pani w Żorach Stronnictwo Demokratyczne. Inicjatywa Społeczna „Nasze Żory” była później. W Radzie Miasta minionej kadencji opuściła pani klub radnych PO…. Powraca Pani do SLD?

Zawsze byłam lewicowo-liberalna i taka pozostanę. Z każdym, czy to Platforma, PiS, czy Sojusz Lewicy Demokratycznej, jeśli się zwróci, będę współpracować - dla dobra mieszkańców i samorządu. Nie widzę w tym nic złego, jeśli tylko ma się jakiś pomysł na Żory.

Jakie powinno być SLD? A może wszystko jest dobrze i po co zmiany?

Nigdy nie jest dobrze. Wszystko należy dostosowywać do zmieniających się realiów. Jeśli chodzi o Sojusz Lewicy w Żorach – to on już się zmienia, idzie we właściwym kierunku, chociaż droga przed nim jeszcze daleka. Mam nadzieję, że przez najbliższe lata Sojusz Lewicy pozyska nowych członków, zwłaszcza młode pokolenie. Jeśli dobrze pamiętam, Żory zawsze miały skłonności lewicowe, co lewica zaprzepaściła, no cóż... Nie ukrywam, że współpracuję, jestem nawet w radzie miejskiej Sojuszu w Żorach. Zależy mi na dobrym wyniku i wizerunku SLD.

Jakiś czas temu trafiła Pani do szpitala – rak, chemia, trauma.... Po wyjściu mówiła Pani u nas w redakcji, że jest już innym człowiekiem. A potem były wybory – stres, pośpiech, zero czasu...

Nerwy raczej trzymam na wodzy, czy też nawet nie posiadam. Mam za to energię i jestem konsekwentna. Po mojej chorobie – czy stałam się innym człowiekiem? Nie wiem, może trochę.... Widziałam na własne oczy cierpienie, co to znaczy być ciężko chorym…. Zawsze byłam człowiekiem czynu, ale potrafiłam też dzielić się z innymi. Ja pierwsza otrzymałam tytuł „Darczyńca Roku” i z rąk prezydenta Sochy odebrałam pamiątkowy medal.

Którą z wszystkich nagród ceni Pani najbardziej?

Wszystkie jednakowo. Jestem dumna z tego, że mam ich tyle, przyznanych mi tu na Śląsku i w kraju – przez Prezydenta Rzeczpospolitej również. Cenię każde jedno wyróżnienie.

Co powiedziałaby Pani żorzankom?

Kobiety żorskie powinny być bardziej aktywne, bardziej widoczne w sferze gospodarczej. Powinny tworzyć własne firmy, być prezesami i dyrektorami. Do tych symbolicznych „50 procent na 50” dużo nam jeszcze brakuje w Żorach. Stanowiska prezesów zajmują przeważnie mężczyźni. Zastanawiam się nad stworzeniem programu, który pomógłby kobietom w Żorach, może już w najbliższym czasie....

Lubi Pani futbol?

Oglądam, ale aż tak, to nie przepadam. My kobiety chyba raczej nie przepadamy....

A może ma Pani jakiegoś swojego ulubionego piłkarza?

Nie Tomaszewski... (śmiech). Bardzo mi się podoba bramkarz Szczęsny. Podoba mi się jego.... osobowość - wysoki, dobrze zbudowany, przystojny....

Mnie też, to właśnie ze względu na tę osobowość podobają się piłkarze…

No właśnie…

Dziękuję.

Rozmawiała: Joanna Cyganek

 

Weronika Pawlicka-Jaworska - właścicielka zatrudniającego 130 osób Zakładu Usługowo-Handlowego „Euromot”; była wiceprezes Żorskiej Izby Gospodarczej; członkini Cechu Rzemiosł Różnych, w latach 2006 – 2010 radna Rady Miasta Żory; w latach 2007 - 2009 prezes Klubu Sportowego „Żory”; była i obecna przewodnicząca Stowarzyszenia Bezpieczne Miasto; członkini zarządu Izby Przemysłowo-Handlowej ROP w Rybniku; pięciokrotna laureatka nagrody Żorskiej Izby Gospodarczej „Liga 5”, a także laureatka nagrody Izby – „Super Liga 5”; przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej odznaczona Srebrnym Krzyżem Zasługi za szczególne osiągnięcia gospodarcze i Odznaką Honorową za Zasługi dla Województwa Śląskiego; w 2000 roku firmie „Euromot” przyznano Nagrodę Miejską „Phoenix Sariensis”; „Euromot” został też „Darczyńcą Roku 2005” i Firmą Równych Szans 2006; w podziękowaniu za wieloletnią współpracę Weronika Pawlicka otrzymała również statuetkę „Nadzieja” przyznaną jej przez śląską Fundację Chorób Nowotworowych u Kobiet „Godula Hope”.

W wyborach samorządowych startowała z listy Inicjatywy Społecznej „Nasze Żory”. W wyborach na Prezydenta Miasta jako kontrkandydatka Waldemara Sochy zebrała 2610 głosów (13,39 proc.), w wyborach do Rady Miasta – 119 głosów – za mało, by zostać radną. Z tej samej listy do Rady Miasta weszli: Janusz Koper, Kazimierz Dajka i Jacek Arasim. jc


Komentarze:
~mors4 (2012-07-21 10:15:22)

SZANOWNA REDAKCJO ; Czy nie macie nic innego na pierwszą strone .. Czym i kim jest wszystkim wiadomo .. Jest wiele ludzi ciężkiej pracy w miescie jak np. Zarząd SM Żory i strona byłaby ładniejsza ...

~elga58 (2012-08-06 21:52:05)

Pani Weronika jest super zadbaną kobietą,wspaniałą prezeską,a także osobą na którą można liczyć.Znam ją od dwóch lat i jeszcze nie zawiodła.Jesteś Weroniko Wielka.

~Grzegorz (2012-09-08 00:59:08)

Redakcja nadal usuwa komentarze nie wygodne. Czy komentarz był nie wygodny Pani Pawlickiej czy Panu który złożył oświadczenie o współpracy świadomej z organami bezpieczeństwa państwa. Który działa w Stowarzyszeniu Bezpieczne Miasto? Prawda boli?

~mors4 (2012-09-17 20:00:32)

A,,,,,, mors zawsze pisze prawde !!!


Aby dodać komentarz musisz się zalogować!

Nie masz konta? - zarejestruj się


NAJŚWIEŻSZE INFORMACJE

sonda

wszystkie

Za co doceniasz Żory?

newsletter

Chcesz być na bieżąco zapisz się!

Twój adres e-mail:

© 2006-2021 Fundacja Sztuka, Gazeta Żorska  |  e-mail: gazeta@gazetazorska.pl, portal@gazetazorska.pl           do góry ^
Industry Web Zarządzaj plikami "cookies"